Źle umeblowany kwadrat tam słuchała rapu
Dużo machów kumpeli wokół mało czasu
Trochę długów u chłopaków częsty hajsu brak
Facet jej nie zadowalał ale samej strach była z nim
Jak popiła z nim to spała z nim
Mało tam się u nich dział wiesz leniwe dni żałość
No przynajmniej tak mówiła mi
Nauczony by nie wierzyć nie wierzyłem trochę kpiłem z nich
Młode dziewczę pogubione w życiu dziś
Żadna z bladź żadna z niuń żadna głupich siks
Z ciałem które wciąż krzyczało weź mnie
Choć pół miasta podbijało ona ciągle wiernie godnie
Czas spędzało nam się nazbyt dobrze
Lubię wódkę i zakąskę lecz nie kroczyć środkiem
Więc odbiłem by nie zepsuć nic
Czasem trochę o niej myślę ale raczej w kit znasz mnie
Powiedz jesteś trochę tak jak ona
Jeśli nie to nie to mamy czas się decyduj
Wszystko teraz w naszych dłoniach
Ten moment nie powtórzy się już
A ty powiedz jesteś trochę tak jak ona
Wszystko teraz w naszych dłoniach
A Ten moment nie powtórzy się już
Duże oczy jak Amelii śmieją się na ogół
Wszystko pozór prawda kiedy patrzysz z boku
Fakty inne a z faktami nie dyskutuj
Idź się zrób spij spal tylko wtedy spokój
Dalsza część tej opowiastki teraz słuchaj patrz
Wstukujesz hotel w nawigacji jedziesz ukraść czas
Z daleka od własnych obiekcji tylko ty i ja
Bardzo to mnie nie zależy Ile czekać mam
Lepiej rusz tym tak jak umiesz zrób mi
Tak jak lubię uśnij gdy ja usnę nic nie powiem
Tamte kurwy się nie liczą żadne się nie liczą
Wszystkie się nie liczą tobie pierwszej mówię
Wierz mi z mojej strony rzadki gest
Żebym się prosił o kobietę którą chciałbym mieć
Ale dla ciebie rzucę wszytko dziś jasne
Dobra trochę świrowałem znowu mówię w kit znasz mnie
Powiedz jesteś trochę tak jak ona
Jeśli nie to nie to mamy czas się decyduj
Wszystko teraz w naszych dłoniach
A ten moment nie powtórzy się już
A ty powiedz jesteś trochę tak jak ona
Wszystko teraz w naszych dłoniach
A Ten moment nie powtórzy się już
